Toruń: Skandaliczne wyroki za udział w proteście przeciwko JKM
Informacje - Krajowe
poniedziałek, 23 stycznia 2012 22:46
W dniu 04.09.2011 r. w Toruniu na Rynku Starego Miasta skrajnie prawicowy populista, Janusz Korwin-Mikke zorganizował wiec przedwyborczy Kongresu Nowej Prawicy, podczas którego namawiał do swoich rozwiązań społeczno-gospodarczych. Przeciwko demagogi, populizmowi i szowinizmowi Nowej Prawicy oraz zaproszonych na wiec przedstawicieli Młodzieży Wszechpolskiej zaprotestowała grupka osób nie zgadzających się z ksenofobicznym i antyspołecznym programem skrajnych prawicowców.

Protest miał pokojowy charakter, mimo to osoby trzymające transparent o treści "KORWIN RADZI: JESTEŚ BIEDNY/A TO SIĘ NIE LECZ" spotkały się z werbalną i fizyczną agrsją uczestników wiecu Nowej Prawicy. Osoby te były szarpane i wyzywane. Mimo iż uczestnicy i uczestniczki protestu zachowywali/ły się spokojnie i byli/ły na proteście legalnie (w proteście udział wzieło mniej niż 15 osób), świta Janusza Korwina Mikke wezwała policję która spisała uczestników i uczestniczki pikiety.

Pod koniec grudnia 2011 roku spisane osoby otrzymały wyroki w postępowaniu nakazowym, (bez udziału stron) za zakłócenie ładu i porządku publicznego.
Trzy osoby otrzymały karę jednego miesiąca ograniczenia wolności z jednoczesnym zobowiązaniem wykonania za tę karę nieodpłatnej, kontrolowanej pracy na cele społeczne w wymiarze 20 godzin. Jedna osoba otrzymała karę grzywny 400 zł plus opłaty sądowe 90 zł.

W związku z absurdalnością zarzutów i skandalicznie wysokimi wyrokami prawnik zajmujący się sprawą złożył sprzeciw wobec wyroku i wniósł o przekazanie sprawy do rozpoznania na zasadach ogólnych. O sprawie poinformowano też Helsińską Fundację Praw Człowieka.






Poniżej treść ulotki rozdawanej podczas protestu.

„JKM” domaga się prywatyzacji szpitali i takiej reformy systemu ubezpieczeń społecznych, która sprawi, że tylko nielicznych będzie stać na leczenie. Przecież leczenie takich chorób jak te spowodowane wadami genetycznymi czy rak jest bardzo drogie, podobnie jest z niepełnosprawnymi. Dlatego jako społeczeństwo powinniśmy zadbać o takie osoby. Zresztą każdy możne znaleźć się w takiej sytuacji. Pan Janusz chce pozostawić tych ludzi samym sobie, bez żadnego wsparcia. Bezrobotni lub biedni też mają zostać bez żadnej opieki. To segregacja na bogatych (lepszych) i biednych (gorszych). Ponadto pan Korwin uważa, że w Polsce nie ma biednych dzieci, a edukacja nie jest potrzebna. Kobiety zaś powinny siedzieć w domu i wychowywać dzieci, bo do tego są stworzone. Nie zgadzamy się z tym – według szacunków Organizacji Współpracy Gospodarczej i Rozwoju (OECD) w Polsce mamy prawie dwa miliony biednych dzieci! Jakim zatem prawem można twierdzić, że ten problem nie istnieje?
Korwin-Mikke głosi demagogiczne, populistyczne, szowinistyczne, ksenofobiczne i rasistowskie poglądy, jednocześnie manipulując faktami. Jak może o wolności mówić człowiek, który pisze na swoim blogu, że „władza powinna budzić strach”? Nic więc dziwnego, że co roku 11 listopada idzie na czele przemarszu organizowanego w Warszawie przez skrajną prawicę i nacjonalistów. To spektakle nienawiści, przeciwko którym protestujemy. Będziemy zawsze pojawiać się w miejscach, w których prezentowane są takie idee.