Pod sąd – za wspieranie lokatorów
Informacje - Krajowe
czwartek, 20 grudnia 2012 00:00

eksmisje stop21 grudnia o godzinie 10:30 w sali numer 6 w Sądzie Rejonowym Poznań - Grunwald i Jeżyce w Poznaniu ul. Kamiennogórskiej 26 rozpocznie się proces dwojga aktywistów Federacji Anarchistycznej i ruchu lokatorskiego. Katarzyna Czarnota i Łukasz Weber są oskarżenia z paragrafu 52 § 1 KW – czyli o przewodniczenie nie zgłoszonemu zgromadzeniu. Wcześniej, Łukasz Weber został uniewinnionym przez sąd wobec zarzutu nielegalnego przewodzenia demonstracji lokatorów z ulicy Piaskowej, jaka się ponad rok temu pod urzędem miasta (czytaj TUTAJ).

Wspomniane „zgromadzenie” to mająca miejsce blisko rok temu - 25 października 2011 - próba blokady brutalnej eksmisji rodziny państwa Jencz (czytaj TUTAJ).  W dniu tym kilkudziesięciu aktywistów i aktywistek, próbowało bezskutecznie przeszkodzić wyrzuceniu z mieszkania niepełnosprawnej, poruszającej się na wózku Kataryny Jencz i jej męża. Licznie zgromadzeni policjanci szczelnie otoczyli kamienicę przy ulicy Dąbrowskiego, utrudniając dostarczenie komornikowi dostarczenie dokumentacji medycznej, świadczącej o stanie zdrowia uniemożliwiającym transport pani Katarzyny. Nadgorliwi przedstawiciele policji nie wpuszczali do kamienicy nawet przedstawicieli mediów.

Ostatecznie komornikowi w asyście policjantów udało się dopiąć swego – czyli wykonać eksmisje. Eksmisje która nigdy nie powinna mieć miejsca, eksmisję która obnażyła jedynie nieudolność i brak elementarnej chęci pomocy ze strony miejski urzędników i decydentów. To właśnie całkowita bierność urzędników, doprowadziła do sytuacji, że schorowana Katarzyna Jencz nie mogła doprosić się o pomoc i wsparcie. Niestety dopiero medialne doniesienia z próby blokady eksmisji i kolejne działania aktywistów ruchu lokatorskiego doprowadziły do sytuacji, w której dziś rodzina państwa Jencz ma zagwarantowany dach nad głową, właściwe wsparcie i opiekę

Najwyraźniej wspieranie osób eksmitowanych jest jednak odbierane przez władze jako czyn niezwykle groźny. Tak groźny, że aż dwoje aktywistów jednocześnie miało „przewodniczyć” zgromadzeniu bez wymaganego zawiadomienia. W kontekście bezkarności jaka towarzyszy w Poznaniu tzw „czyścicielom kamienic”-  regularnie odcinającym lokatorom media, zastraszającym i na wiele sposobów starających się wyrzucić ludzi na bruk - kolejna rozprawa osób starających przeciwdziałać łamaniu praw lokatorów, jest szczególnego rodzaju symbolem: jak niewiele inicjatywy wykazują władzę i decydenci by powstrzymywać właścicieli i ich „pomocników”, a jak szczególną nadgorliwością potrafią wykazać się  w działaniach wymierzonych w uczestników ruchu lokatorskiego.