Solidarni z białoruskimi anarchistami!
Informacje - Zagraniczne
środa, 25 września 2013 15:22

Jak już wcześniej pisaliśmy, 3 września na wolność wyszedł Aleksander Frankiewicz czyli jeden z białoruskich anarchistów, którzy w maju 2011 roku zostali skazani na karę pozbawienia wolności za chuligaństwo, zamierzone zniszczenie mienia i sabotaż komputerowy. Choć cieszymy się z tego, że Aleksander opuścił zakład karny, musimy pamiętać o dwóch pozostałych aktywistach, którzy nadal pozostają w zamknięciu. Poniżej przypominamy pokrótce kulisy dotyczącej ich sprawy:

30 sierpnia 2010 roku w Mińsku doszło do ataku koktajlami Mołotowa na ambasadę Federacji Rosyjskiej. Zgodnie z oświadczeniem wydanym przez przyznającą się do tego czynu grupę „Przyjaciele wolności” miał to być wyraz solidarności z więźniami politycznymi w Rosji i okazanie braku zgody na represje mające miejsce w tym państwie.


Wydarzenie to nasiliło falę prześladowań skierowaną w białoruski ruch anarchistyczny. Z prawie dwustu osób przesłuchanych wtedy w sprawie, trzy skazano na karę pozbawienia wolności w więzieniu o zaostrzonym rygorze. Oprócz wspomnianego Aleksandra Frankiewicza, który otrzymał wyrok w wysokości 3 lat więzienia, osadzeni zostali też Mikołaj Dziedok (4,5 roku) oraz Igor Oliniewicz (8 lat). Żaden z nich nie przyznał się do winy, proces był stronniczy a wydane wyroki bezpodstawne.


W czasie gdy wymienieni działacze przebywali w areszcie śledczym KGB „Przyjaciele wolności” przeprowadzili atak podobny do akcji mińskiej. Tym razem ich celem była jednak brama Izolatora Tymczasowego Zatrzymania, gdzie zostali osadzeni anarchiści. Akcja bezpośrednia i oświadczenie po niej wydane miały pokazać władzom, że doszło do uwięzienia niewinnych osób. Ani to, ani szereg akcji solidarnościowych, które w tym okresie przetoczyły się przez różne kraje, nie zdołało jednak wpłynąć na postępowanie aparatu państwowej przemocy, który doprowadził do skazania zatrzymanych i wcześniejszego wielomiesięcznego znęcania się nad nimi za murami aresztu KGB. O pobycie w tym miejscu – szykanach, nieustannej kontroli, zastraszaniu, brutalności funkcjonariuszy i codziennym życiu w izolacji będziemy mogli zresztą przeczytać już niedługo w książce Igora, który w tymże areszcie spędził sześć ciężkich miesięcy. Wspomnienia anarchisty Pt. „Jadę do Magadanu”, opatrzone jego rysunkami, zostaną niebawem wydane przez wydawnictwo anarchistyczne Bractwo Trojka. Dzięki temu, wszyscy będziemy mogli się przekonać, przez co skazani aktywiści musieli przejść za to, że odważyli się wystąpić przeciwko białoruskim władzom, bezlitośnie tłumiącym wszelkie przejawy społecznego niezadowolenia. Musimy być bowiem świadomi tego, że Białoruś jest państwem, w którym nie dopuszcza się do jakiegokolwiek, nawet pokojowego, protestu. Za wzięcie udziału w pikiecie można trafić do aresztu i otrzymać wysoką grzywnę. Sprzeciw może też oznaczać wyrzucenie z pracy bądź uczelni oraz nieustanne represje ze strony milicji. Informacje dotyczące pikiet czy demonstracji nie trafiają do mediów lub są w nich przedstawiane w negatywnym świetle. Nie ma wolności zgromadzeń i wolności słowa a sytuacja ekonomiczna pozostawia wiele do życzenia – mnóstwo Białorusinów żyje w skrajnej biedzie i wykluczeniu. Jedyną odpowiedzią na to staje się więc akcja bezpośrednia w postaci symbolicznych, bezkrwawych ataków na budynki rządowe. Pokojowych protestów można nie dopuścić do świadomości społeczeństwa ale dźwięku wybuchu nie da się zagłuszyć nawet wyciem milicyjnych syren, więc obecnie jest to metoda, którą anarchiści z Białorusi – chcący dotrzeć do ludzi i pobudzić ich do działania – stosują coraz chętniej.


Igor i Mikołaj musieli wiele znieść ale pomimo brutalnych metod, jakie wobec nich stosowano, prześladowań i pozbawienia wolności, pomimo prób ich złamania pozostali wierni swoim przekonaniom. Ich walka wciąż trwa – anarchiści przebywający w koloniach karnych mają ograniczone sumy na zakup towarów pierwszej potrzeby (w tym żywności). Bardzo często całkowicie pozbawia się ich kontaktu z bliskimi oraz możliwości otrzymywania przesyłek. Administracja stara się tego typu niewygodne osoby spychać na najniższy szczebel w więziennym systemie społecznym, surowo karząc gdy proceder ten napotyka na opór ze strony anarchistów, oraz stosuje wobec nich prowokację – na przykład rozpuszczając plotki o ich rzekomym donosicielstwie. Problemem jest też częste skazywanie na izolację. Każdy z wymienionych anarchistów był wielokrotnie umieszczany w karcerze; Mikołaj spędził sześć miesięcy w jednoosobowej celi. Jak więc widzimy bardzo ważne jest okazywanie solidarności uwięzionym towarzyszom i wspieranie ich w tym trudnym czasie. Nadal w ich sprawie organizowane są liczne pikiety i akcje solidarnościowe. Jedna z nich odbyła się całkiem niedawno w Warszawie. Niezwykle istotne jest też wszystko to, co każdy z nas może zrobić samodzielnie i w dowolnej chwili. W tym celu stworzyliśmy ulotki i odpowiednio już zaadresowane pocztówki ( z tekstem w języku polskim i białoruskim), które możecie wysyłać do Igora i Mikołaja, żeby okazać im swoją solidarność i pamięć. Pocztówki dostępne są na skłotach, w Infoszopach i zaprzyjaźnionych miejscach oraz dystrybuowane wraz z przesyłkami przez Bractwo Trojka i inne bliskie nam inicjatywy. Włączcie się do akcji! Dla was/nas to niewielki wysiłek a dla naszych towarzyszy za kratami ogromne wsparcie.

Przekazujcie dalej tę historię i namawiajcie bliskich i znajomych do wysyłania pocztówek lub listów, które możecie pisać nawet po polsku. Liczy się gest – każdy z nich jest wyraźnym sygnałem dla strażników, administracji zakładu karnego i innych osadzonych, że dana osoba może liczyć na wsparcie z zewnątrz, że nie jest sama, co może choć trochę zahamować represje, które spotykają ją za kratami.


Adresy Mikołaja i Igora:


Olinevich Igor Vladimirovich
IK-10, 211440, Vitebskaya obl., Novopolotsk, ul. Tekhnicheskaya, 8, otr. 12
BELARUS


Dedok Nikolai Aleksandrovich
Tyurma No4, 212011, ul.Krupskoj 99A, Mogilev
BELARUS


Źródła: http://www.rozbrat.org/publicystyka/kontrola-spoeczna/3937-za-kratami-wiezien-lukaszenki, http://www.rozbrat.org/publicystyka/aktywizm/2803-wspieraj-bialoruskich-wiezniow-politycznych, wspomnienia Igora Oliniewicza.