Poznań: Akcja bezpośrednia w sądzie; Od:zysk zostaje!
Informacje - Krajowe
środa, 30 października 2013 11:28
W środę 30 października, o godz. 9.30 pod Sądem Rejonowym na ul. Młyńskiej odbyła się pikieta solidarnościowa z mieszkańcami skłotu Od:zysk, który dziś o 10.00 w tym własnie sądzie miał zostać zlicytowany. Część obecnych na miejscu aktywistów weszła do budynku, inni zostali na zewnątrz; grała Samba, skandowano "Od:zysk zostaje!" oraz "Kupując Od:zysk kupujesz kłopoty".

Pikieta wzbudziła spore zainteresowanie przechodniów oraz, jak zwykle, licznych policjantów, którzy spisali uczestników manifestacji oraz "czuwali" nad nimi w bocznych uliczkach, gdzie rozstawiono kilka po brzegi wypełnionych radiowozów. Obecny był także wyposażony w kamery tzw. szpiegowóz, bacznie obserwujący sytuację oraz kilku tajniaków.


Na pikiecie się jednak nie skończyło - sędzia oraz komornik mieli okazję odczuć (i to dosłownie) determinację skłotersów w walce o miejsce, które własnymi siłami zagospodarowali. Uczynili je nie tylko swoim domem, ale też ośrodkiem kulturalnym i społecznym, który ze swym politycznym zacięciem otwiera drzwi dla wszystkich chętnych.

Gdy licytacja dobiegła końca, w stronę ławy sędziowskiej poleciały słoiki z jajami, wypełniając pomieszczenie mało przyjemnym zapachem oraz pokazując dobitnie, że głośna, kolorowa i pokojowa demonstracja nie jest i nie będzie jedyną metodą obrony Od:zysku. "Atak" zakończył się zatrzymaniem dwóch osób, które zostały jednak osądzone w trybie 24h i wypuszczone zaraz po akcji. Każda z nich otrzymała karę w wysokości 1000 zł.

Na pytanie dziennikarza o powód akcji, na którą anarchiści zdecydowali się pomimo "wygranej", jeden z aktywistów odpowiedział: "To nasz protest przeciwko władzy i polityce mieszkaniowej w tym mieście i kraju. Władza nie widzi problemu w sprzedawaniu kamienic z lokatorami, które potem są "czyszczone". Ta licytacja nie doszła do skutku, ale będzie następna. Dla komornika i sądu najważniejsze są zyski, oni wystepują w interesie bogatych".

Działacze zaznaczają, że tego typu reakcji na antyspołeczną politykę miasta i postępowanie władz, które nie liczą się z potrzebami zwykłych mieszkańców Poznania, będzie więcej.