Głos Wielkopolski propagandową tubą nacjonalistów i neofaszystów?
Publicystyka - Krajowa
piątek, 01 listopada 2013 02:35

Publikujemy odpowiedź  Kolektywu Rozbrat/ Federacji Anarchistycznej s.Poznań na gorliwą współpracę lokalnego dziennika z nacjonalistami i neofaszystami:

30 października na stronie “Głosu Wielkopolskiego” ukazał się artykuł autorstwa Agnieszki Świderskiej. Urąga on wszelkim standardom pracy dziennikarskiej, a treści w nim zawarte są co najmniej niepotwierdzone, żeby nie napisać kłamliwe.

Tezy przedstawione w niniejszym artykule swoje oparcie mają jedynie w  pomówieniach wątpliwej reputacji człowieka Macieja Witzberga. Ten poznański nacjonalista ponad rok temu sławił się zorganizowaniem grupy 30 bandytów, która napadła na festiwal sztuki organizowany przez skłot Rozbrat, podczas którego miały miejsce warsztaty dla dzieci. Jak wynika z wycieków z profilu facebookowego Przemysława Holochera (byłego kierownika Obozu Narodowo Radykalnego), Witzberg ukrywał informacje o gwałcicielu Krystanie Palickim (post z 25 października 2012 o 14:50 UTC+02), z którym wspólnie zakładał organizację Wielkopolscy Patrioci. Witzberg na swoim koncie ma więc poważne przestępstwa, co nie przeszkadza Agnieszcze Świderskiej powoływać się na jego słowa. W artykule jest mowa, iż anarchiści przeprowadzili nieudaną próbę zabójstwa na szefa poznańskich nacjonalistów. Problem w tym, że poza słowami bandyty nie ma w nim przedstawionych żadnych innych dowodów.

Polscy narodowcy od lat chełpią się nienawiścią wobec tych, którzy posiadają odmienne od nich poglądy. Zgodnie z wykrzykiwanym przez siebie hasłem “Śmierć wrogom ojczyzny” z równym zacięciem atakują obcokrajowców, jak też tych naukowców, których uważają za owych “wrogów ojczyzny”. Dziwi zatem fakt, że w artykule wypowiada się jedynie strona nacjonalistyczna, którą trudno posądzać o bezstronność. Tym samym artykuł nie posiada żadnych znamion obiektywizmu i jest jedynie bezkrytycznym przedstawieniem niepotwierdzonych tez przedstawionych przez jego głównego bohatera.

 Należy dodać, że jak dotąd policja nikogo w sprawie nie zatrzymała, prokuratura nie postawiła nikomu żadnych zarzutów, nie mówiąc już o jakimkolwiek procesie sądowym. Sam donos na policję złożony przez “poszkodowanego” niczego nie przesądza. Nie pierwszy raz kiedy czuje się on zagrożony straszy swoich oponentów policją. Dziennikarka wraz z Witzbergiem na łamach “Głosu Wielkopolskiego” urządzają więc promocję nacjonalizmu podczas, gdy w ostatnich latach mamy do czynienia z wzrastającą falą nacjonalistycznych aktów przemocy z zabójstwami włącznie. Redakcja tej gazety oczywiście może sympatyzować z lokalnymi grupami nacjonalistów, nie znaczy to jednak, że może bezpodstawnie oskarżać w swoich publikacjach tych, którzy przeciwstawiają się bandytom wykorzystujących “patriotyzm” do swoich partykularnych celów.