USA: Umieszczony w izolatce za posiadanie publikacji anarchistycznych
Informacje - Zagraniczne
wtorek, 05 listopada 2013 12:40
Jakiś czas temu pisaliśmy na stronie ACK o  NATO5. Wracamy teraz do tematu by opisać wam bardziej szczegółowo sytuację w jakiej obecnie znajduje się Mark Neiweem czyli jeden ze skazanych w tej sprawie, który wylądował w izolatce za posiadanie materiałów anarchistycznych.

Wg dokumentów więziennych, Mark od lipca siedzi w izolatce za posiadanie „wydawnictw o charakterze anarchistycznym”, ale też „pokrewnych esejów, ręcznie pisanych  przez anarchistów”
Mark "Migs" Neiweem, którego osadzono w więzieniu o najwyższym rygorze,  oprócz publikacji i własnych pism na temat więzienia, był także w posiadaniu anarchistycznych symboli  (A) oraz (E). Ten ostatni,  oznaczający „równość” (ang. Equality), jest opisany w raportach więziennych jako reprezentujący  "walkę klas, na 99%".

"Pracuję w zawodzie od 1979 roku i nie przypominam sobie o innym przypadku, gdy ktoś dostał karę dyscyplinarną za coś tak oczywiście politycznego jak to," powiedział Alan Mills, który jest adwokatem Neiweema i profesorem na Uniwersytecie Northwestern.

Skazany miał w celi również materiały Anarchistycznego Czarnego Krzyża, o którym służba więzienna w Illinois mówi, że jest: "organizacją polityczną otwarcie popierającą tych, którzy dopuścili się nielegalnych działań w dążeniu do rewolucyjnych celów." Grupa pisze listy do więźniów i ubiega się o wsparcie, aby mogli kupić jedzenie w więziennej kantynie.

Urzędnicy więzienni spędzili miesiąc badając skazanego, przeczesywali jego celę, a nawet używali tajnego informatora, aby uzyskać więcej informacji na temat jego anarchistycznych poglądów. Według raportu dyscyplinarnego z 8 sierpnia 2013 r., Neiweema zidentyfikowano  jako anarchistę, a tajny informator doniósł, że próbował zaangażować innych więźniów w stworzenie kolektywu.
W trakcie przesłuchania, podczas którego oskarżony nie mógł skorzystać z adwokata, znaleziono na niego 2 paragrafy: posiadanie symboli "gangu" oraz posiadanie pisemnych materiałów, mogących stanowić zagrożenie dla bezpieczeństwa mienia i osób.

Neiweem nie jest oskarżony o spiskowanie w celu zaszkodzenia strażnikom i innym więźniom, chociaż same jego przekonania polityczne są opisane jako zagrożenie. W żadnym momencie nawet nie zapytali go "co to jest anarchizm?" - powiedział Mills. Gdyby rzeczywiście przeczytali to, co napisał, mieliby zupełnie inne wyobrażenie na temat anarchizmu.

Dla Neiweema bowiem anarchizm to solidarność i pomoc wzajemna - pokładanie wiary raczej w sobie nawzajem niż w gliniarzach, sądach i politykach. Oznacza sprzeciw wobec patriarchatu, seksizmu, homofobii, rasizmu, ludobójstwa, systemu więziennictwa, degradacji środowiska, kapitalizmu. W publicznym oświadczeniu Mark napisał: „wszystkie te akty solidarności tylko wzmocniły moje przekonania i wiarę w ludzkość. Pokazały, że ludzie naprawdę mogą okazywać pełnię człowieczeństwa bez Państwa i jego siły".

Sprawy nie skomentowano.

Neiweem trafił do izolatki 13 lipca. Jego kara obejmuje sześciomiesięczne odizolowanie, bez dostępu do dziedzińca więziennego i możliwości wizyt. Posunięto się też do przydzielenia mu specyficznego dość współwięźnia: zwolennika supremacji białej rasy. "Umieszczono ich w bardzo małej celi bez możliwości opuszczania jej" - powiedziała Rachel Unterman, z komitetu poparcia Neiweema. "Urzędnicy więzienni robią wszystko, by uprzykrzyć Neiweemowi życie, ale - co niewiarygone - on ciągle ma dobry nastrój".

Unterman nie znała wcześniej Neiweema. Ale była woluntariuszką Occupy Chicago i organizowała protesty przeciwko szczytowi Nato w tym mieście latem 2012. Neiweem i inni zaangażowani w grupę Nato5 zostali zdemaskowani i aresztowani przez tajniaków,. Oskarżono ich o posiadanie materiałów łatwopalnych. Są podejrzenia, że materiały przeciw grupie zostały sfabrykowane.

Jako część kary cofnięto Neiweemowi też nagrodę za "dobre sprawowanie", co oznacza że nie kwalifikuje się do przedterminowego zwolnienia. Unterman i inni aktywiści zorganizowali akcję dzwonienia i pisania listów do więźnia. Pojawiły się pierwsze pozytywne efekty tego typu nacisków: Neiween wyjdzie na wolność 12 grudnia - o dwa miesiące szybciej niż zakładano wcześniej.

Jednakże, pozostanie jeszcze około 10 tygodni w izolatce.

"Gdy rozprostuję ramiona, dotykam obu ścian - mówi skazany w liście do swego legal teamu - nie znam wymiarów ale nigdy nie byłem w tak małej celi. Jedyny widok jaki mam, to widok na mur, a i to przez kilka dziur. Na szczęście mogę wychodzić raz na 24 godziny.

"Proszę o przesłanie zdjęć ludzi, miejsc i rzeczy. Ściany tutaj są brzydkie."


Źródło: www.anarchistnews.org