Niewinny nastolatek z USA spędził 3 lata w więzieniu. Policjanci zgarnęli go z ulicy. Za nic
Informacje - Zagraniczne
poniedziałek, 25 listopada 2013 23:11
Czarnoskóry Kalief Browder miał 16 lat, kiedy nowojorscy policjanci zatrzymali go na ulicy za rzekomy rozbój. Następne 33 miesiące spędził w więzieniu, bo jego rodziny nie było stać na wpłacenie kaucji. Browder był bity i obrażany przez strażników i współwięźniów, kilka razy próbował popełnić samobójstwo. Nie postawiono mu oficjalnych zarzutów, w jego sprawie nie odbyła się żadna rozprawa. Pewnego dnia po prostu zwolniono go z więzienia.

Trzy lata temu 16-letni Browder, uczeń drugiej klasy liceum, wracał do domu z imprezy w nowojorskiej dzielnicy Bronx, zamieszkałej głównie przez Latynosów i Afroamerykanów. Wtedy zatrzymali go policjanci za rzekomy rozbój, którego miał dokonać kilka tygodni wcześniej.

Nastolatek trafił do owianego złą sławą więzienia Rikers Island, gdzie w przeszłości dochodziło do licznych przypadków nadużywania siły i poniżania więźniów przez strażników. Spędził tam 33 miesiące, ponieważ jego rodziny nie było stać na wpłacenie 10 tys. dolarów kaucji.

Browderowi nie postawiono oficjalnych zarzutów, choć kilka razy był doprowadzany do sądu, ale jego sprawa nie trafiła na wokandę. Podczas jednej z wizyt w sądzie zaproponowano mu zwolnienie z więzienia w zamian za przyznanie się do rozboju. Sędzina powiedziała mu, że w przeciwnym razie może spędzić za kratkami nawet 15 lat. Jednak Browder konsekwentnie twierdził, że jest niewinny i nie zgodził się na taki układ. Pewnego dnia, w czerwcu, został po prostu zwolniony z więzienia.

- Powiedzieli mi tylko, że moja sprawa została oddalona i nie muszę się już niczym martwić. Nie usłyszałem żadnych przeprosin, żadnych wyjaśnień - mówił w amerykańskich mediach Browder.

Pobyt w więzieniu wspomina jako "przerażający czas". Twierdzi, że był tam bity i obrażany przez strażników i więźniów - prawdziwych członków gangów. Sześć razy próbował popełnić samobójstwo.

Dziś nowojorczyk chodzi na przyśpieszone kursy, by nadrobić braki w licealnej edukacji, stara się też zdobyć pracę. Pozwał również władze i nowojorską policję za niesłuszne uwięzienie.

Prowadzący jego sprawę prawnik z organizacji zajmującej się prawami człowieka podkreśla, że policjanci aresztując Browdera nie mieli żadnych dowodów na jego winę, jedynie zeznanie jednego świadka. Przedstawiciele policji odmawiają amerykańskim dziennikarzom komentarza do tej sprawy.


źródło: http://wyborcza.pl/1,75477,15014360,Niewinny_nastolatek_z_USA_spedzil_3_lata_w_wiezieniu_.html