Grecja: Rami Syrianos głoduje w solidarności ze Spirosem Stratoulisem
Informacje - Zagraniczne
wtorek, 26 listopada 2013 00:00
11 listopada 2013 brat Spiros Stratoulis przystąpił do strajku głodowego z żądaniem wycofania wysuniętego przeciw niemu oskarżenia o „przynależność do organizacji przestępczej z Salonik”.

Gdybym miał napisać coś o Spirosie, wspomniałbym o jego dwudziestoletniej, więziennej walce, niezłomnym duchu, oraz uczciwości i człowieczeństwie, które zachował, mimo wszelkich wysiłków wkładanych przez państwo w to, by ich go pozbawić. To jednak zaledwie ułamek powodów ze względu na które nazywam go swoim towarzyszem i bratem. By opisać tę sprawę głębiej, musiałbym najpierw odnaleźć słowa, dzięki którym udałoby mi się opowiedzieć o roku, jaki spędziliśmy razem w więzieniu Larissa.

Musiałbym odnaleźć słowa potrafiące oddać intensywne doświadczenie przebywania z kimś 24h na dobę; wspólną chwilę każdej radości, każdego smutku, każdego trudu i każdej nadziei; myśli, obawy i marzenia. Słowa zdolne wyrazić w zwięzły sposób, jak wyjątkowe znaczenie ma bliskość drugiej osoby, pozwalające w spersonalizowanym czasie i przestrzeni więzienia, powiedzieć: nie jestem sam.

Spiros rozpoczął swój strajk głodowy 11 listopada. Dziś (21 listopada) mija 10 dzień jego walki.

Od dziś ja także przystępuję do strajku. To mój akt solidarności ze Spirosem, wyrażający dokładnie to, na co ten człowiek zasługuje. To również odpowiedź na wspólne doświadczenia, które łączą nas mimo przeniesienia do różnych więzień, i nadal będą łączyć.

Mówić o solidarności z kimś, to znaczy nazywać tego człowieka towarzyszem, mając na myśli : razem w dobrych czasach, ale też w walce i w złych czasach, aż do końca.

Bracie, pamiętaj o dobrych chwilach, odwadze i krocz naprzód…