Meksyk: Represje wobec anarchistów po ataku na Minsterstwo Komunikacji
Informacje - Zagraniczne
poniedziałek, 20 stycznia 2014 09:53
W niedzielę 5 stycznia o 22 – ej dwie grupy ubranych na czarno ludzi zaatakowały kamieniami i koktajlami Mołotowa  budynek Ministerstwa Komunikacji i Transportu Meksyku oraz pobliski salon firmy Nissan, powodując uszkodzenia aut i budynków.

Podczas  ataku na ministerstwo policjanci federalni, którzy obserwowali budynek, oddali strzały ostrzegawcze oraz otworzyli ogień do anarchistów, nikogo na szczęście nie raniąc.
Tej samej nocy pod zarzutami powiązań z atakami na rządowy budynek aresztowano Meksykanina Carlosa Lopeza oraz obywateli Kanady - Amélie Pelletier i Fallon Rouiller-Poisson.

Od 5 stycznia cała trójka ma ograniczony kontakt z kimkolwiek, w tym z prawnikiem, a Amelie i Fallon mieli wizytę kanadyjskiego konsula. Początkowo aresztowanym postawiono zarzut niszczenia mienia, teraz jednak grożą im poważniejsze zarzuty: sabotażu, przestępczości zorganizowanej i terroryzmu. Jeśli zsumuje się te oskarżenia, niemożliwe będzie wyjście za kaucją i deportacja do Kanady. Aż do procesu cała trójka będzie siedzieć w areszcie. Meksykańskie media donoszą, że sprawa potrwa jeszcze minimum 40 dni – tyle rządowi zajmie przeprowadzenie „śledztwa”. Pozwala na to specjalna procedura „arraigo”, ułatwiająca przetrzymywanie w areszcie ludzi do czasu sformułowania odpowiednio poważnych zarzutów.

„Arraigo” to innymi słowy przedłużony areszt, procedura wprowadzona w 1998. Stosuje się go na wniosek prokuratora, gdy zarzuty formułowane są na szczeblu federalnym. Daje to policji prawo zatrzymania bez postawienia zarzutów na 40 dni z możliwością przedłużenia o kolejne 40. ONZ i różne grupy obrony opraw człowieka uznają tę procedurę za niezgodną prawem międzynarodowym, naruszającą  zasadę domniemania niewinności oraz dostępu do pomocy prawnej.

To tylko jeszcze jeden element trwających od dłuższego czasu intensywnych represji państwa meksykańskiego wobec anarchistów, począwszy od ataków policji na demonstracje po torturowanie więźniów politycznych.

Dla porównania:  10 stycznia anarchista Mario Gonzalez został skazany na 5 lat i 9 miesięcy pozbawienia wolności za „zakłócanie porządku publicznego”. Ogłaszając wyrok sędzia powiedział, że nie uszkodzono żadnego mienia ani nie raniono osób.

W tym momencie potrzebne jest wsparcie materialne dla aresztowanych anarchistów. Nie tylko na ich obsługę prawną i prawdopodobnie wysokie kaucje, ale także an pokrycie kosztów pobytu w więzieniu. W Meksyku bowiem „zatrzymany” musi „opłacić” swój pobyt w areszcie – za własny pokój, jedzenie, łóżko i opiekę lekarską. Zachęcamy do odwiedzania strony clac-montreal.net/en/mx i wspierania – przekazami pieniężnymi czy przez paypall – anarchistycznych więźniów!  Solidarność to broń silniejsza niż państwowe granice!

Źródło: https://no-gods-no-masters.com/blog/support-for-the-3-anarchists-imprisoned-in-mexico/