Włochy: Trwa proces przeciwko anarchistom
Informacje - Zagraniczne
poniedziałek, 02 czerwca 2014 15:15
Relacja z Rzymu:

26 maja 2014, 8 miesięcy po aresztowaniu anarchistycznych eko-sabotażystów Gianluci i Adriano odbyła się pierwsza rozprawa w ramach wytoczonego im procesu politycznego. Towarzysze zostali oskarżeni o stworzenie grupy terrorystycznej mającej na celu „sianie terroru, podpalenia, zbrojne rabunki, niszczenie i uszkadzanie cudzej własności.”

Zarzuty dotyczą fali sabotażu w Castelli Romani (okolice Rzymu), wymierzonego w banki, sklepy futrzarskie, siedziby firm energetycznych ENI i ENEL oraz wysypisko śmieci w Roncigliano (Ataki patrz TU i TU)

Podczas pierwszej rozprawy, sędzia zaakceptował wniosek złożony przez prokuratora Minisciego (tego samego który oskarżał w procesie dotyczącym zamieszek z 15 października 2011 w Rzymie), który poprosił o zastosowanie techniki wideokonferencji. Oznacza to, że więźniowie nie będą mogli osobiście uczestniczyć w procesie, a jedyny kontakt z salą sądową będą mieli poprzez internet, cały czas przebywając w więzieniach. Adriano wystosował już oświadczenie w którym odmówił udziału w video-procesie.


Aby okazać solidarność z sądzonymi, a także w proteście przeciwko wideokonferencji, która oznacza kolejny środek, mający pogłębić ich izolację i dehumanizować więźniów, zaplanowaliśmy wiec solidarnościowy pod więzieniami w Alessandrii i Ferrarze.  Do rozprawy jednak nie doszło.  Przełożono ją na 4 lipca, ponieważ nie udało się wyznaczyć obrońcy dla Gianluci.

Gdy tylko się o tym dowiedzieliśmy, spontanicznie zorganizowaliśmy wiec na terenie sądu, podczas którego skandowaliśmy hasła i rozrzucaliśmy ulotki. I choć nie trwał on zbyt długo, to echo solidarności jakie rozniosło się po sądowych korytarzach, przypomniało, że uwięzieni bojownicy nigdy nie pozostaną sami i nic nie zdoła pokonać naszej buntowniczej solidarności.

Po raz kolejny powtarzamy, że terrorystami są ci, którzy plądrują ziemię, oraz wykorzystują i prześladują wszelkie formy życia.


Źródło: grecjawogniu.net