Apelacja skazanych w procesie karnym po III Szczycie Rady Europy
Informacje - Krajowe
niedziela, 07 lutego 2010 13:59
W końcu grudnia 2009 r., po ponad rocznym oczekiwaniu, Sąd Rejonowy w Warszawie doręczył wreszcie osobom skazanym w procesie karnym po III Szczycie Rady Europy uzasadnienie wyroku, niezbędne do wniesienia apelacji. Aktywiści już je złożyli, gdyż mieli na to 14 dni od daty jego odebrania.

Przypomnijmy: wyrok końcowy ws. 9 osób zatrzymanych po legalnej demonstracji przeciwko Radzie Europy z 2005 r., które były oskarżone o „naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza policji” (art. 222 kk), „utrudnianie mu czynności służbowych” (art. 224 kk) oraz „używanie wobec funkcjonariuszy słów powszechnie uznanych za obelżywe” (art. 226 kk), Sąd Rejonowy dla Warszawy - Śródmieścia V Wydział Karny ogłosił 3 grudnia 2008 r. 2 osoby uniewinnił, a 7 – skazał na grzywny lub kary więzienia w zawieszeniu. O przesłanie uzasadnienia wyroku – niezbędnego do wniesienia apelacji wystąpiła piątka ukaranych aktywistów. W przypadku pozostałych 4, zarówno tych uniewinnionych, jak i skazanych na kary pozbawienia wolności w zawieszeniu – ich wyroki już się uprawomocniły.

Orzeczenie Sądu Rejonowego było wyjątkowo skandaliczne: dając wiarę wyłącznie zeznaniom policjantów, uznał je za „spójne, logiczne i konkretne”. Opowiadając się jednoznacznie po ich stronie, nie uwzględnił on wyjaśnień oskarżonych, zeznań ich świadków oraz złożonych przezeń dowodów. Sąd wybrał z nich dowolne elementy, aby dowieść swej tezy o winie aktywistów i popełnieniu przez nich czynów zabronionych. Przemilczał zaś bądź błędnie zinterpretował niewygodne dla niego fakty, które mogłyby świadczyć o niewinności oskarżonych. Do niektórych akt, dokumentów oraz wniosków dowodowych, istotnych przy orzeczeniu wyroku końcowego w ogóle nie dotarł. W swym orzeczeniu wykorzystywał sprzeczną z prawem zasadę odpowiedzialności zbiorowej, sugerując np., że skoro wedle zeznań policjanta jedna osoba popełniła przestępstwo, to musiały się go dopuścić również pozostałe. Orzekł też o winie jednych osób, gdy inne, obecne w tych samych okolicznościach, zostały uniewinnione. Wreszcie – Sąd usprawiedliwiał bezprawne działania funkcjonariuszy, którzy wielokrotnie przekroczyli swe kompetencje, a tym samym - dopuścili się licznych przestępstw.

W swych apelacjach skierowanych do warszawskiego Sądu Okręgowego aktywiści zarzucili zaskarżonemu wyrokowi naruszenie przez Sąd Rejonowy obowiązującej procedury oraz znaczne przekroczenie dopuszczalnego czasu, przeznaczonego na sporządzenie jego uzasadnienia, które w sprawie za RE trwało ponad 1 rok (od 3.12.08 do 23.12.09 r.). Tymczasem wedle przepisów kpk nie powinno ono przekroczyć 3 miesięcy. Zdaniem skarżących, rozpoznając ich sprawę, Sąd nie dochował należytej staranności, a nade wszystko – okazał brak bezstronności oraz obiektywizmu, czym naruszył fundamentalne, konstytucyjne zasady określające jego funkcjonowanie. Przy orzeczeniu swego wyroku oparł się na swych domysłach i przypuszczeniach, a nie na rzetelnej analizie materiału dowodowego, dlatego zarzucono Sądowi brak profesjonalizmu, a w jego wywodzie – wychwycono szereg niespójności. W konsekwencji wnoszono o uniewinnienie, ewentualnie – o uchylenie zasądzonego wyroku oraz przekazanie sprawy do ponownego rozpoznania przez sąd I instancji. W przypadku złożenia samego wniosku o uniewinnienie, o ile nie przychyliłby się do niego Sąd II instancji, sprawy skazanych zostałyby zamknięte, a ich wyroki – uprawomocniłyby się. Natomiast wniesienie o ponowne rozpoznanie sprawy daje im szansę na dalszą obronę, a nawet – na kasację wyroku przed Sądem Najwyższym. Termin rozprawy apelacyjnej powinien zostać ustalony na maj / czerwiec 2010 roku.

ACK - Warszawa