Francja: Eksmisja obozu antyatomowego w Bure
Informacje - Zagraniczne
poniedziałek, 26 lutego 2018 14:14
alt
W czwartek 22 lutego, wczesnym rankiem co najmniej setka policjantów zlikwidowała obóz aktywistów i aktywistek sprzeciwiających się rządowemu pomysłowi zbudowania tzw. ostatecznego składowiska odpadów radioaktywnych, które planowane jest w miejscowości Bure [wym.:biu:r], w regionie Meuse, w północno-wschodniej Francji. Potrzebne są nasze akcje solidarności z walczącymi i stawiającymi opór aktywist.k.ami antyatomowymi, a najbardziej z zatrzymanymi.

Eksmitowano osoby, które od dwóch lat prowadziły śmiałą i konsekwentną okupację lasu, będącego jednym z miejsc zagrożonych zniszczeniem przez projekt Agencji ds. Odpadów Promieniotwórcznych (ANDRA), głównego zarządcy tego atomowego przedsięwzięcia. Od samego początku istnienia obóz budowany był na zasadach niehierarchiczności, oddolnego zaangażowania, D.I.Y. i akcji bezpośredniej. W ciągu tego czasu rozrósł się na cztery osady okupujące różne części lasu Lejuc.




Ponadto tego samego dnia po południu odział policji taranując drzwi wdarł się do środka tzw. "Domu oporu", będącego jednym z legalnych centrów informacyjnych i aktywistycznych w Bure. Dotychczas kilka osób zostało aresztowanych.

Jesteśmy świadkami i świadkiniami kolejnej akcji, przeprowadzonej na przestrzeni ostatnich kilku miesięcy ze strony służb porządkowych Atomowego Państwa, jakim jest bezsprzecznie Francja. Tym razem użyte zwielokrotnione siły mają zapewne na celu "ostateczne rozwiązanie" tego społecznego "problemu". Napad policji na protestujących odbywa się w dniu, w którym Sébastien Lecornu, wiceminister środowiska Francji, objeżdża region z oficjalną wizytą w celu "uzgodnienia istotnych kwestii" ze stroną "społeczną", i w kilka miesięcy po tym, jak ASN, francuski dozór jądrowy, po rzetelnych analizach stwierdził oficjalnie, że "mimo postępów"; nadal istnieją istotne problemy technologiczne i braki, nie tylko projektowe, w zakresie bezpieczeństwa wynikające z potencjalnej realizacji tej konstrukcji. Nadmieńmy przy tej okazji, że ryzyko problemów, obszarów niepewności i innych znaków zapytania jest znacznie więcej i są znacznie poważniejsze, niż ustalił ASN, i że nie zwraca na nie uwagi żadna instytucja państwowa, a tym bardziej przemysł jądrowy, dla którego wyłącznej wątpliwej korzyści miałoby zostać zbudowane i funkcjonować to składowisko. Sieć “Réseau "Sortir du nucléaire“ i sprzymierzone grupy protestujące organizowała pikiety tego samego dnia (czwartek) w późnych godzinach popołudniowych w całej Francji. Wzywają nas i społeczeństwo z całej Europy do inicjowania podobnych działań u siebie. W przypadku podjęcia inicjatywy informujcie "Réseau" pod adresem:
  Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

W solidarności i z antyatomowym pozdrowieniem!!!