Protest przeciwko akcjom represyjnym władz Nowej Zelandii wobec aktywistów
Dokumenty - Oświadczenia
czwartek, 18 października 2007 21:11

Panie Ambasadorze,

Piszemy do Pana w sprawie ostatnich akcji represyjnych rządu Nowej Zelandii, które zakończyły się wieloma policyjnymi rajdami oraz aresztowaniami na podstawie absurdalnych oskarżeń 17 osób.


15. października 2007 r., na fali masowych, państwowych represji, ponad 300, przeważnie uzbrojonych policjantów, dokonało najazdów na domy w całym kraju, aresztując przy tym 17 osób. Nakazy przeszukania wydano w Auckland, Whakatane, Ruatoki, Hamilton, Palmerston North, Wellington i Christchurch. Policja przeszukała również w celu przesłuchania ponad 60 osób. Aresztowanymi są aktywiści z [maoryskiej] grupy Tino Rangatiratanga, ruchów pokojowych oraz na rzecz ochrony środowiska. Wśród pierwszych zatrzymanych znalazł się Tame Iti - znany aktywista Tino Rangatiratanga, aresztowany w swym domu o 4.00 rano w poniedziałek. O 6.00 rano przypuszczono szturmy na “A Space Inside” - anarchistyczne centrum socjalne w Auckland oraz na należące do 128 aktywistów “Community Centre” w Wellington. W Tuhoe Country uzbrojona policja przez parę godzin blokowała miasteczko Ruatoki; zakazano wjazdu jakimkolwiek samochodom, przeszukano wiele pojazdów, w tym autobus szkolny wiozący dzieci. Tego samego popołudnia 14 z aresztowanych przesłuchano przed sądami w Auckland, Rotorua and Wellington, które odrzuciły wszystkie wnioski o zwolnienie za kaucją. Od wszystkich, lecz policja podała do wiadomości publicznej nazwiska dwójki z tych osób. Na mocy “Ustawy o Uzbrojeniu” oskarżono je o rzekome posiadanie różnego typu broni i amunicji. W przyszłości mogą być im postawione kolejne zarzuty.

Wiemy, że nie ma to nic wspólnego z "zagrożeniem terroryzmem” i jest po prostu uderzeniem rządu w społeczność aktywistów w Nowej Zelandii. Nie będziemy stać z boku i biernie tego obserwować! Domagamy się zwolnienia wszystkich aresztowanych i odrzucenia wszystkich oskarżeń. W przypadku, gdyby nadal pozostali oni uwięzieni, możecie spodziewać się ciągłych protestów.

Anarchistyczny Czarny Krzyż - Warszawa