Niemiecki aktywista nadal przebywa w więzieniu!
Informacje - Krajowe
niedziela, 25 czerwca 2006 21:14

Apelujemy o wsparcie! Prosimy o rozesłanie poniższej wiadomości do wszystkich osób, które mogą pomóc! Już blisko dwa miesiące w warszawskim areszcie śledczym przebywa René K., aktywista z Berlina, zatrzymany 10. czerwca 2006 r. tuż po Paradzie Równości! Zarzucono mu czynną napaść na funkcjonariusza policji (grozi za to 10 lat pozbawienia wolności). Podstawą oskarżenia stały się wyłącznie zeznania policjantów. Dlatego pilnie poszukujemy świadków zatrzymania René! Tylko od naszej solidarności będzie zależeć to, czy uda nam się oczyścić go od ciążących nad nim zarzutów i przywrócić mu wolność.


René K. został oskarżony o to, że około godz. 16.50 razem z innymi ubranymi na czarno osobami brał udział w przepychance z prawicowymi przeciwnikami Parady. Czterech policjantów zeznało, że podczas tego zajścia zaatakował ich kijem basebolowym i gazem łzawiącym. Pomimo tego, ze w tym momencie René nie miał przy sobie żadnych przedmiotów, których możnaby użyć jako broni i nie był zamaskowany, to właśnie ich zeznania stały się podstawą nakazu aresztowania. Choć, jak sam zeznał, nie znajdował się w pobliżu zajścia, postawiono mu zarzut czynnej napaści na funkcjonariusza policji (art. 223 KK), za co grozi 10 lat pozbawienia wolności.

Choć niemiecki aktywista stanowczo temu zaprzeczył, Prokuratura Rejonowa dla Warszawy - Śródmieścia oskarżyła go o to, że “przy użyciu niebezpiecznych przedmiotów w postaci drewnianej pałki oraz środka obezwładniającego w aerozolu dokonał czynnej napaści na pełniących obowiązki służbowe funkcjonariuszy policji w ten sposób, że skierował strumień środka obezwładniającego w kierunku 4 policjantów”. Jednego z nich rzekomo uderzył drewnianą pałką w okolice prawego biodra, niszcząc przy tym zawieszony przy pasku policyjny hełm. Ponadto podczas próby ucieczki oskarżony miał spowodować upadek drugiego funkcjonariusza, w wyniku którego doznał on urazu lewej ręki. Prokuratura Rejonowa dla Warszawy - Śródmieścia podjęła decyzję o trzymiesięcznym areszcie tymczasowym jako formie środka zapobiegawczego. Potrwałby on do 9. września 2006 r., potem odbyłaby się rozprawa przed Sądem Rejonowym dla Warszawy - Śródmieścia.

Zachowanie prokuratury, która w całej sprawie nie udostępniała informacji na temat postępowania i pozbawiła zatrzymanego należnej mu opieki prawnej, od początku było skandaliczne. Zaniedbała ona obowiązek osobistego poinformowania Ambasady Niemieckiej o aresztowaniu Berlińczyka. Kiedy o jego sytuację prawną próbowali się dowiedzieć zarówno aktywiści warszawskiego ACK, jak również uczestnicy grupy berlińskiej, z którą przyjechał René, nie udzielono im stosownych informacji. Zatrzymanemu uniemożliwiano kontakt z tłumaczem, jak również telefonowanie do osoby bliskiej. Ponadto naruszono podstawowe prawo każdego człowieka, jakim jest prawo do obrony podczas procesu. Niemiecki aktywista został skazany na areszt pod nieobecność adwokata prowadzącego sprawę, którego nie dopuściła prokuratura. Tym samym odebrała mu ona możliwość obrony swego klienta. W poniedziałek, 12. czerwca 2006 r. sędzia zadecydował, że pozostanie on w tymczasowym areszcie śledczym. Adwokatowi udało się udzielić mu prawnego wsparcia dopiero 13. czerwca. Dopiero 19.06 skontaktował się on z prokurator, która najwidoczniej unikała kontaktu. Wtedy też, po długiej izolacji, adwokatowi udało się odwiedzić zatrzymanego w Areszcie Śledczym Warszawa - Białołęka przy ul. Ciupagi 1, w którym go osadzono.

Pełnomocnik prowadzący sprawę René złożył wniosek o uchylenie mu aresztu tymczasowego i przedterminowe zwolnienie za kaucją. Niestety, 4. lipca 2006 r. Prokuratura go odrzuciła. Jej zdaniem zatrzymany musi pozostać w areszcie, gdyż “tego wymaga dobro sprawy”. Niemożliwe jest wypuszczenie go na wolność, gdyż “zachodzi obawa mataczenia i zacierania dowodów”. Aresztowany nie ma w Polsce stałego adresu zamieszkania, co mogłoby utrudnić, jeśli nie uniemożliwić prowadzenie sprawy. Ponadto zdaniem prokuratury rzekome posiadanie przez oskarżonego pałki i gazu pieprzowego, a także dopuszczenie się “wyjątkowo nagannego i chuligańskiego czynu” przemawiają za tym, że musi go spotkać “surowa kara” (art. 258 par. 2 kpk), a uchylenie aresztu jest niemożliwe. Prokuratura zupełnie zignorowała przy tym załączone do wniosku o zwolnienie za kaucją, przesłane z Berlina i przetłumaczone przez tłumacza przysięgłego pozytywne opinie o René. Jest on uczniem kolegium, który przygotowuje się do matury i konieczna jest jego obecność w szkole. Ponadto udziela się społecznie. Jako współpracownik paru organizacji antyfaszystowskich, ekologicznych i zajmujących się prawami imigrantów dał się poznać z jak najlepszej strony. Akt oskarżenia skierowany przez prokuraturę już trafił Sądu Rejonowego Warszawa - Śródmieście, acz nie wyznaczono jeszcze terminu końcowego procesu. Przypuszczalnie będzie on znany w połowie sierpnia 2006 r.

Działania aktywistów warszawskiego ACK skupiają się przede wszystkim na współpracy z berlińską grupą wsparcia, organizacji wizyt rodziny i osób bliskich w więzieniu, pomocy przy systematycznym wysyłaniu listów, paczek oraz jak najlepszym wyposażeniu celi (przede wszystkim w książki i czasopisma w języku niem.). Ze względu na skomplikowaną sytuację prawną niemieckiego aktywisty oraz bardzo ciężkie oskarżenie pilnie poszukujemy materiałów dowodowych (filmy, zdjęcia) dokumentujących zatrzymanie niemieckiego aktywisty. Potrzebni są również świadkowie, którzy gotowi byliby zeznawać, przedstawić prawdziwą wersję zdarzeń, inną od tej w zeznaniach policjantów, a tym samym oczyścić René od ciążących nad nim zarzutów. Dlatego pilnie poszukujemy osób, które:

* obserwowały zajście z przeciwnikami Parady na Placu Teatralnym;

* widziały następujące po tym zatrzymania;

* same zostały na krótko zatrzymane;

* filmowały lub robiły zdjęcia pod koniec Parady.

W momencie tych zajść René ubrany był w czarną kurtkę przeciwdeszczową, niebieskie spodnie dżinsowe, czarne buty, okulary przeciwsłoneczne i czarny kapelusz rybacki. Miał również przy sobie białą torbę.

Potrzebna jest również pomoc przy medialnym nagłośnieniu sprawy. Dziennikarze proszeni są o telefonowanie do Sądu Rejonowego w Warszawie i wywieranie nań nacisku, co może skutecznie przyspieszyć wyznaczenie terminu sprawy. Cenne będą też akcje solidarnościowe pod niemieckimi placówkami dyplomatycznymi.

 

Aresztowany przebywa w:

ARESZT ŚLEDCZY

WARSZAWA - BIAŁOŁĘKA

ul. CIUPAGI 1

03-016 WARSZAWA

Jego sprawę prowadzi:

SĄD REJONOWY DLA WARSZAWY - ŚRÓDMIEŚCIA

V WYDZIAŁ KARNY

ul. MARSZAŁKOWSKA 82

00-517 WARSZAWA

tel. (48 22) 553 93 71; fax: (48 22) 553 93 74

sygn.: V K 1159 /06

Chcesz pomóc? Skontaktuj się pod adres: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. lub Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć.

Świadkowie zdarzeń proszeni są również o jak najszybsze zgłaszanie się pod adres e-mailowy berlińskiej grupy wsparcia: Adres poczty elektronicznej jest chroniony przed robotami spamującymi. W przeglądarce musi być włączona obsługa JavaScript, żeby go zobaczyć. lub pod numer telefonu: (0049) 163 388 1037.

ACK-Warszawa