Warszawa: Wyrok na rozprawie apelacyjnej w procesie po III Szczycie RE
Informacje - Krajowe
poniedziałek, 20 września 2010 21:14

7 czerwca 2010 r., przed Sądem Okręgowym w Warszawie - X Wydział Karny Odwoławczy, zapadł wyrok końcowy na rozprawie apelacyjnej dwójki aktywistów, którzy zostali skazani na grzywny w procesie karnym po III Szczycie RE i złożyli od niego odwołanie. Sąd Okręgowy uchylił poprzedni wyrok Sądu Rejonowego i przekazał mu sprawę do ponownego rozpoznania. Oznacza to wznowienie ich procesu karnego.


Przypomnijmy: na mocy wyroku Sądu Rejonowego dla Warszawy – Śródmieścia z 3 grudnia 2008 r. dwójka aktywistów została uznana winnych popełnienia czynów z art. 222 par. 1 kk (naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza policji), art. 224 par. 2 kk (znieważenie policjanta) oraz art. 226 par. 1 kk (używanie wobec funkcjonariusza słów obelżywych). Skazano ich na kary grzywien. Oskarżony aktywista, który odwołał się od tego wyroku, wniósł o bezpośrednie przesłuchanie świadka – policjanta, którego zeznania go obciążyły, a także przedstawił obszerne wyjaśnienia oraz swoją wersję zdarzeń. Skazana aktywistka zarzuciła przekroczenie czasu na sporządzenie uzasadnienia zaskarżonego wyroku, brak staranności sądu, który nie dotarł do akt, dokumentów oraz wniosków dowodowych. Wskazała też na brak bezstronności i obiektywizmu przy ocenie zeznań policjantów oraz świadków. Ponadto oskarżona zarzuciła błędną interpretację przy ocenie ich wyjaśnień, jak również wniosków dowodowych wniesionych do sprawy. Wskazała ona na to, że sąd usprawiedliwił naganne, bezprawne działania funkcjonariuszy, którzy przekroczyli swe kompetencje, a tym samym dopuścili się przestępstw. W swej obszernej apelacji skazana przeprowadziła osobistą, szczegółową analizę zeznań świadków oraz pozostałych dowodów w sprawie. Wniosła o uniewinnienie bądź o uchylenie wyroku i przekazanie go do ponownego rozpoznania przez sąd I instancji, a także złożyła kolejne wnioski dowodowe. Wyrok Sądu Rejonowego zaskarżył również obrońca skazanej aktywistki, który zarzucił mu błędną ocenę wyjaśnień swej klientki, pozostałych oskarżonych oraz świadków. Wskazał na uznanie za wiarygodne zeznań funkcjonariuszy, którzy w sposób sprzeczny z innymi dowodami opisali zatrzymanie skarżącej oraz na uznanie za właściwe zachowania policjantów, którzy bez żadnych powodów otoczyli kordonem uczestników legalnej demonstracji. Zaskarżył także uznanie za drugorzędny zapisu filmowego, dokumentującego zatrzymanie oskarżonej, jak również pominięcie doznanych przez nią obrażeń w wyniku działań policjantów. Na koniec pełnomocnik poparł wnioski swej klientki.

Sąd odwoławczy uznał apelację skarżących jedynie w zakresie konieczności uchylenia zaskarżonego wyroku oraz przeprowadzenia ponownego postępowania dowodowego przed sądem I instancji. Ponieważ w jego ocenie konieczne jest wyjaśnienie wszystkich okoliczności sprawy, wnioski oskarżonych o uniewinnienie są przedwczesne. Na wstępie swego uzasadnienia wyroku Sąd Okręgowy zauważył, że z analizy akt nie wynika, aby Sąd Rejonowy kierował pod adresem dwójki oskarżonych, wskazujące na jego stronniczość, personalne komentarze, co mu zarzucono, zatem brakuje podstawy do jego wyłączenia z dalszego procesu. Sąd Okręgowy nie uznał też argumentu, jakoby wydając swój wyrok sąd niższej instancji kierował się zasadą odpowiedzialności zbiorowej, gdyż dwie osoby uniewinnił. Natomiast zasadne są zarzuty oskarżonych dotyczące niewłaściwego ustalenia stanu faktycznego, a także ich wnioski o uzupełnienie materiału dowodowego. Konieczne więc będzie dołączenie do niego akt ze sprawy Adama Pazuryny (wyłączonego z niniejszej sprawy), a także zapoznanie się z filmem – dowodem złożonym przez oskarżoną aktywistkę. Znacznie dłuższy od tego, który znajduje się już w aktach, jest pozbawiony cięć montażowych, zatem ujawnia inne okoliczności towarzyszące zatrzymaniu skazanych. Niezbędna więc będzie jego uważna analiza.

Co do oceny stanu faktycznego opisującego zachowanie oskarżonych – z uzasadnienia zaskarżonego wyroku wynika to, że kiedy aktywistkę legitymował policjant, którego personalia ona ustaliła, wykrzykiwała do niego słowa wulgarne. Tymczasem wedle jego zeznań nic takiego nie miało miejsca. Zatem konieczne będzie przesłuchanie go w charakterze świadka, a nawet skonfrontowanie z zeznaniami innych osób, czy też z przebiegiem zajścia utrwalonym na filmie. Sąd niższej instancji ustalił też, że do oskarżonej podszedł zupełnie inny policjant. Kiedy użył wobec niej chwytu transportowego – położyła się na ziemi, po czym zaczęła go kopać po nogach oraz bić po twarzy i tułowiu. Jednak powyższe ustalenia sąd odwoławczy uznał za sprzeczne. Z jednej strony zakładają one, że obezwładniona przez funkcjonariusza aktywistka leżała na ziemi, a z drugiej – biła go i kopała. Konieczne więc będzie bardzo dokładne ustalenie zdarzeń, bowiem ich przebieg ustalony przez Sąd Rejonowy jest „wątpliwy, a nawet nieprawdopodobny”. Wątpliwości należy mieć również co do tego, kto faktycznie legitymował aktywistkę – czy funkcjonariusz, którego dane spisała, czy ten, który twierdzi, że podjął wobec niej czynności służbowe, a ona zaczęła go bić i kopać? - Zatem niezbędne tu będzie przesłuchanie wszystkich osób biorących w zatrzymaniu oskarżonej, a nawet – przeprowadzenie ich konfrontacji. Wedle Sądu Okręgowego uzasadnienie zaskarżonego wyroku jest zbyt pobieżne, a zeznania policjantów oraz świadków wskazanych przez oskarżoną oceniono bez szczegółowej analizy.

Co do apelacji skazanego aktywisty – za słuszny uznano jego zarzut dotyczący bezpośredniego przesłuchania świadka, funkcjonariusza policji. Dotychczasowy stan faktyczny sąd I instancji ustalił, opierając się jedynie na jego notatce służbowej, co było przedwczesne. Zdaniem sądu odwoławczego zdziwienie budzi również ustalenie Sądu Rejonowego, że zeznania tego policjanta były wiarygodne, ponieważ do winy przyznał się inny, skazany oskarżony, gdy tymczasem, opierając się na słowach tegoż funkcjonariusza, równolegle uniewinnił jeszcze inną osobę. Sąd I instancji powinien wnikliwie przeanalizować wersję zdarzeń przedstawioną przez skarżącego aktywistę. Przy ponownym rozpoznaniu sprawy konieczne więc będzie uzupełnienie przewodu sądowego, a także wnikliwe przesłuchanie osób bezpośrednio związanych z oskarżonymi, w tym – świadków wskazanych przez skarżonych. „Niezależnie od wyników postępowania dowodowego stanowisko sądu musi znaleźć odzwierciedlenie w uzasadnieniu zawierającym wnikliwą i wszechstronną ocenę wszystkich dowodów tak, aby nie pozostawiło wrażenia orzeczenia opartego na domniemaniach” – podsumował Sąd Okręgowy. Zdaniem pełnomocnika oskarżonej anarchistki sprawa dwójki aktywistów trafi na wokandę warszawskiego Sądu Rejonowego za ok. 6 miesięcy od daty rozprawy apelacyjnej. Aktualnie czekają oni na wyznaczenie terminu ich sprawy. O jej przebiegu poinformujemy.

ACK - Warszawa