Poznań: Anarchiści uniewinnieni!
Informacje - Krajowe
piątek, 15 października 2010 09:09

Dziś odbyła się kolejna rozprawa w procesie 38 osób oskarżonych, z art. 50 kw, tj. nierozejście się na wezwanie funkcjonariusza policji, czego dopuścić się mieli uczestnicy protestu 8 marca 2010 r. na terenie Międzynarodowych Targów Poznańskich.

W trakcie rozprawy zeznawało dwoje świadków. Pierwszy opisał przebieg demonstracji, jej charakter i zachowanie protestujących. Jasno zaznaczył, że w trakcie demonstracji, zarówno przed bramą wjazdową na teren MTP, jak i po wejściu na teren, nie słyszał by demonstranci byli wzywani przez jakiekolwiek z obecnych funkcjonariuszy do rozejścia się. Nikt nie umożliwiał również protestującym wejście na teren MTP. Świadek opisał brutalną i chaotyczną interwencję policji, która „pałowała” i zatrzymywała uczestników demonstracji. Nawet osoby, które opuściły teren Targów i spokojnie stały na chodniku, przed wejściem zostały w konsekwencji zatrzymane, bez podania przyczyny i pomimo wykonywania poleceń policjantów (prośby o stanięcie na chodniku).

Kolejnym świadkiem była funkcjonariuszka policji z komisariatu KKP – Targi. Policjantka starała się potwierdzić, iż w momencie gdy protestujący stali przed bramą wjazdową na targi, słyszała wezwanie do rozejścia się z ust swojego przełożonego. Dopytywana przez sędziego świadek przyznała jednak, że nie słyszała dokładnie słów przełożonego, a jedynie „strzępki rozmowy” i w zasadzie „widziała”, a nie słyszała samo wezwanie. Kolejny raz okazuje się, że warto weryfikować zeznania mundurowych. Świadek, potwierdziła, że w trakcie dalszego przebiegu demonstracji, nie słyszała już żadnego wezwania do rozejścia się.

Do wniosków dowodowych obrońca zgłosiła film, zarejestrowany w trakcie protestu, przez jedną z jego uczestniczek. Film został odtworzony na sali rozpraw. Materiał filmowy, dobitnie potwierdził zarówno brak wezwania do rozejścia się, jak i brutalność funkcjonariuszy, zatrzymywanie osób spokojnie stojących, także poza terenem Targów, a nawet stojących w pewnym oddaleniu na chodniku.

Po zakończeniu projekcji, sąd za zgodą adwokat broniącej oskarżonych odczytał zeznania policjanta, który nie stawił się na rozprawie. W odczytanych zeznaniach świadek przyznawał, iż wzywał zgromadzonych do rozejścia się, co rażąco kontrastowało z zaprezentowanym materiałem filmowym, na którym widać było bierne zachowanie funkcjonariuszy, którzy nie specjalnie palili się do rozmowy z protestującymi.

W obliczu wyczerpania się materiałów dowodowych obrońca przystąpiła do wygłoszenia mowy końcowej. Podkreśliła brak przygotowania policji, która miała wiele możliwości by wezwać protestujących do rozejścia się. Funkcjonariusze nie skorzystali także z urządzeń nagłaśniających, którymi dysponują, a na których użycie mieli wystarczająco dużo czasu.

Demonstracja miała, również na tyle spokojny przebieg, by policja podjęła się negocjacji z protestującymi. Demonstranci zgromadzili się przed bramą MTP w jasnym celu, starali się przekazać swoje postulaty, rozdawali ulotki wchodzącym na teren Targów, uczestnikom Kongresu z okazji 20-lecia samorządności. Pomimo tego policjanci zlekceważyli spokojny przebieg zgromadzenia i przystąpili do brutalnej interwencji. W swej zapalczywości funkcjonariusze, zatrzymywali nawet osoby, które stały z boku oraz spokojnie opuszczające teren MTP. Jednocześnie zebrany materiał dowodowy – szczególnie film wyświetlony w trakcie procesu – pozwala z całą stanowczością stwierdzić, iż nie było mowy o jakimkolwiek wyraźnie słyszalnym dla protestujących (czyli zgodnym z wymogami prawa) wezwaniu do rozejścia się. W związku z tym adwokatka wniosła o uniewinnienie wszystkich oskarżonych.

W konsekwencji, decyzją sądu, wszyscy oskarżeni zostali uznani za niewinnych! Sąd uznał, że wezwania do rozejścia nie było, a co więcej samo oskarżenie z art. 50 kw było błędne, gdyż przepis ten odnosi się do zbiegowisk, a nie, jak w tym przypadku, do zorganizowanego protestu. Jednocześnie sędzia starał się usprawiedliwić brutalność policji faktem, że dążyli oni do przywrócenia porządku publicznego. Dydaktyczny sędziowski ton, skierowany w stronę oskarżonych, a nie w stronę funkcjonariuszy policji znajdujących się na sali to nic zaskakującego. Trudno się spodziewać by funkcjonariusz państwowy ganił innych funkcjonariuszy za brutalność, czy też działanie w myśl zasady „dajcie mi człowieka, a paragraf się znajdzie”.

Całe uzasadnienie zasługuje wręcz na osobny komentarz. Dziś jednak najważniejsze jest uniewinnienie 38 oskarżonych, a także dalsza obrona trzech osób oskarżonych o naruszenie nietykalności funkcjonariusza policji.

Zakończona sprawa, dobrze obrazuje, iż zapewnieniom mundurowych „stróży porządku”, nie można ufać. Jeśli konfabulują w temacie rzekomego „wezwania do rozejścia się”, równie łatwo przychodzi im to w przypadku „naruszenia nietykalności funkcjonariusza policji”

Kolejna rozprawa karna /o naruszenia nietykalności funkcjonariusza policji/ odbędzie się 16 listopada w Sądzie Rejonowym na ul. Kamiennogórskiej godz. 9.10 sala nr 7.