|
Publicystyka -
Krajowa
|
|
środa, 09 czerwca 2010 12:28 |
29 maja na poznańskim Rozbracie odbyła się konferencja „Państwo – codzienny aparat represji” organizowana przez Przegląd Anarchistyczny, we współpracy z Federacją Anarchistyczną i Anarchistycznym Czarnym Krzyżem. Celem konferencji miało być przedstawienie aktualnie stosowanych sposobów utrzymania kontroli społecznej. Konferencyjne referaty prezentując nowe i tradycyjne formy sprawowania władzy, miały być przyczynkiem do dyskusji nad praktycznymi sposobami rozwijania społecznego oporu wobec nich.
W pierwszym wystąpieniu działacz warszawskiej Lewicowej Alternatywy Andrzej Smosarski przedstawił historyczne formy rozwoju państwowości, ich genezę i przeznaczenie. Wczesne formy państwa rozwijane były jako prywatny folwark władcy. Państwo powstało w celu zapewnienie ochrony jego prywatnego interesu. Protoplasta współczesnej policji tzw. „drużyna książęca”, była bojówką, która wymuszała posłuszeństwo poddanych, służenie władcy wiązało się z nadawanymi im przywilejami. Ideologiczne uzasadnienie istnienia państwa zapewniała religia, która nadawała mu wymiar magiczny, istnienie boga miało być uzasadnieniem istnienia władzy. Władza religii nad umysłami była tak wielka, że także opór wobec systemu uzasadniany był za jej pomocą. Rolą państwa od samego początku było konserwowanie status quo, zapewnienie panującym dalszego panowania.
|
|
Więcej…
|
|
Publicystyka -
Krajowa
|
|
poniedziałek, 31 maja 2010 09:17 |
|
23 maja br, kilka minut po godzinie 10 na bazarze obok Stadionu Dziesięciolecia padł strzał, zginął od niego 36-letni Maxwell Itoya, Nigeryjczyk od wielu lat mieszkający w Polsce. Osierocił trójkę dzieci. Osobą, która go zabiła był policjant, który brał udział w „rutynowej” kontroli na bazarze. |
|
Więcej…
|
|
Publicystyka -
Zagraniczna
|
|
wtorek, 12 stycznia 2010 22:11 |
|
Idąc na krzesło elektryczne, żaden ze skazańców nie jest już tym samym człowiekiem, który popełnił zbrodnię
Tak twierdzi Juan Meléndez, były więzień, który przez blisko osiemnaście lat czekał na wykonanie wyroku. – Cały świat musi uświadomić sobie, że kara śmierci jest rasistowska, a przy tym kosztowna. Nie powstrzymuje nikogo przed popełnieniem przestępstwa, a może prowadzić do stracenia niewinnych osób. |
|
Więcej…
|
|
Publicystyka -
Krajowa
|
|
poniedziałek, 11 stycznia 2010 13:57 |
W jednym z zeszłotygodniowych wydań poznańskiej „Gazety Wyborczej” można było przeczytać o kolejnej inwestycji miasta mającej uczynić Poznań miastem nieskazitelnie czystym, bezpiecznym i przyjaznym tym, którzy posiadają, srogo karzącym tych, którzy grubego portfela się nie dorobili, a dorobili lub już niedługo dorobią się wyroku sądowego, żeby przypadkiem ich życie nie było zbyt przyjemne w tak bardzo nastawionym na pieniądz, nie ludzi, mieście. Wszystko za jedyne 3 miliony złotych. Z naszych kieszeni oczywiście.
Tym razem w artykule pt. „Nowoczesne oczy popatrzą na stare Jeżyce” autor pisze o zaplanowanej inwestycji instalacji 19 kamer monitoringu na poznańskich Jeżycach. Kamery mają być umieszczone w miejscach najbardziej „problematycznych”, tj. tych, gdzie najczęściej zdarzają się kradzieże. Pomysłodawcy powołują się na dane z innych miast i dzielnic, które mówią, iż kamery monitoringu wielokrotnie zwiększyły wykrywalność przestępstw, nawet pięciokrotnie. Do kosztów instalacji kamer dochodzą również pensje ich operatorów, którzy mają zarabiać po blisko 2000 zł. Cytowany Stanisław Gorzelańczyk z rady osiedla Jeżyce mówi o „bezrobotnych z wyboru”, którzy „piją dużo, włamują się, kradną i wymuszają pieniądze”, ma na myśli swoich sąsiadów z dzielnicy, którzy staną się niebawem pierwszym celem wymierzonych w nich elektronicznych oczu Wielkiego Brata dbającego o „bezpieczeństwo” „porządnych” obywateli.
|
|
Więcej…
|
|
Publicystyka -
Zagraniczna
|
|
niedziela, 20 grudnia 2009 20:45 |
Trwa szczyt klimatyczny. 1200 limuzyn ściągniętych do miasta, 140 więcej przylotów prywatnych samolotów każdego dnia konferencji, pięć tysięcy dziennikarzy, prostytutki z całego kraju, ponad pół tysiąca organizacji pozarządowych i połowa duńskiej policji- to możnowładcy z całego świata spotykają się w Kopenhadze. Ich zadanie formalnie jest jedno- w tym roku wygasa protokół z Kioto i należy wypracować nowe porozumienie w sprawie zagrożenia zmianami klimatu. Różnie postrzegają jednak swoje interesy rządy krajów centrum kapitalistycznej produkcji, peryferii i krajów półperyferyjnych, takich jak Polska. Obraz całości komplikują także sprzeczności demokracji przedstawicielskiej - mało kto wątpi, że interesy rządów są odmienne od interesów społeczeństw, które rzekomo reprezentują. Kombinuje się tu bowiem, jak można wzbogacić się na ewentualnym wdrażaniu nowych praw i technologii. Na salach plenarnych gdzie dochodzą do głosu interesy wielkiego kapitału i wąskie interesy narodowe, trudno o faktyczną próbę znalezienia rozwiązań globalnych problemów. Jako najbardziej pozytywne wyjście dla perspektywy katastrofy ekologicznej przedstawia się tzw. zielony kapitalizm. Jednak czy kapitalizm, ze swojej natury opartej o nieustanną akumulację, nie zakłada zawsze wyzysku przyrody i ludzi? I czy naprawdę, do cholery, nie można wyobrazić sobie nic lepszego?
|
|
Więcej…
|
|
Publicystyka -
Zagraniczna
|
|
piątek, 30 października 2009 07:47 |
|
Czy decyzja o politycznym wspieraniu i organizowaniu kampanii na rzecz konkretnych więźniów, którzy są zaangażowani w walkę z systemem więziennictwa, powinna być całkowicie zależna od przestępstwa, które popełnili przed swoim uwięzieniem? Czy niektórzy więźniowie, bez względu na to jak bardzo upolitycznili się podczas pobytu w więzieniu i jak bardzo zaangażowani są walkę, są niewarci wsparcia ze względu na style życia, formy zachowań i działalność przestępczą, w której brali udział przed aresztowaniem i uwięzieniem? |
|
Więcej…
|
|
|