Polska jako kraj „wolny od tortur”..
Publicystyka - Krajowa
środa, 13 lutego 2019 11:43

Przez ostatni rok, odkąd jako Anarchistyczny Czarny Krzyż zaczełyśmy/liśmy wydawać biuletyn Bez Krat, wiele uwagi poświęcamy torturom, osobom które ich doświadczają, oraz instytucjom i państwom, które je stosują. Nawołujemy do okazywania solidarności, sprzeciwianiu się takim praktykom. Wiele z opisywanym przez nas sytuacji ma lub miało miejsce za granicą. Czy jednak mamy świadomość tego, co dzieje się na naszym podwórku? W ciągu ostatnich dwóch-trzech lat temat ten stał się bardziej widoczny za sprawą coraz liczniej publikowanych i rozpowszechnianych informacji, głównie skupiających się na przemocy policyjnej. Przemoc policyjna to fakt, niezaprzeczalny fakt. Ale, jak pokażemy, to niestety nie jest jedyny problem, z jakim musimy się zmierzyć. Poniższy tekst ma na celu przybliżenie Wam tego problemu, i spojrzenie na niego z kilku perspektyw.

Tekst jest wstępem do głębszej analizy tortur z perspektywy anarchistycznej, którą kontynuować będziemy w kolejnym numerze biuletynu Bez Krat.


Dlaczego w polsce „nie ma tortur”?


Pytanie to, jak z pewnością zauważyłaś/eś jest przewrotne. Czy rzeczywiście w polsce nie ma tortur? A co ze wszystkimi wspomnianymi przypadkami pobić i zabójstw, których dopuszczają się służby? Co z wymuszaniem zeznań? W polsce tortury istnieją w rzeczywistości, ale nie istnieją w sferze dokumentów i prawa. Mówiąc wprost – w tym kraju istnieje tylko jeden dokument, a dokładnie paragraf, odnoszący się do tego tematu, czyli art. 40 konstytucji: „Nikt nie może być poddany torturom ani okrutnemu, nieludzkiemu lub poniżającemu traktowaniu i karaniu. Zakazuje się stosowania kar cielesnych”. Nie ma o tym jednak jakiejkolwiek wzmianki w kodeksie karnym, ustawie o policji, czy jakiejkolwiek innej. Tym samym nie istnieje żadna „państwowa” definicja tortur, nie jest określone czym one są, ani tym bardziej – jakie konsekwencje mogą być wyciągnięte wobec osób je stosujących. Oczywiście nie mówimy tu międzynarodowych porozumieniach, kartach praw człowieka, itp. Mówimy o dokumentach, które mają w tym kraju moc.

Więcej…
 
Apel: Ekologowie zbuntujcie się dla Rożawy!
Publicystyka - Zagraniczna
czwartek, 24 stycznia 2019 11:50

Ekologowie, zbuntujcie się dla Rożawy!

„Ruch Ekologii Mezopotamii” („The Mesopotamia Ecology Movement”) i kampania „Aby Rożawa była znów zielona” (Make Rojava Green Again) nawołują do działań aby zatrzymać wojnę w Północnej Syrii.

#RiseUp4Rojava! Wesprzyj Międzynarodowe Dni Oporu 27go i 28go stycznia!


Ludzie w Północnej Syrii i jej demokratycznej administracji są pod atakiem tureckiej armii i jej jihadskiego gangu, które grożą inwazją i okupacją Demokratycznej Federacji Północnej Syrii (Rożawa). Państwo tureckie i jego pełnomocnicy chcą władzy, nafty i ziemi. Tak jak okupowali rejon Afrin od początku 2018, tym razem chcą okupacji całej Północnej Syrii.
Więcej…
 
Polska: Represje za Czarny Protest, start procesu w Poznaniu
Publicystyka - Krajowa
sobota, 24 marca 2018 19:56

3 października 2016r. na ulice wielu polskich miast wyszło dziesiątki tysięcy osób protestujących przeciwko obywatelskiemu projektowi ustawy autorstwa Ordo Iuris, całkowicie zakazującemu aborcji.

Demonstracje zorganizowane pod nazwą Czarny Protest odbiły się głośnym echem nie tylko w Polsce, ale też w zagranicznych mediach. Protesty solidarnościowe zorganizowano również m. in. we Włoszech, w Niemczech, Czechach, Norwegii, Chinach i Kanadzie. Nie obyło się też bez represji wymierzonych w środowisko anarchistyczne.

Więcej…
 
Kielce: Proces dot. zniszczenia homofobicznej "wystawy" - relacja jednego z oskarżonych.
Publicystyka - Krajowa
niedziela, 18 marca 2018 21:39

Od początku istnienia tej "wystawy" odbywały się pod nią różne pikiety, i podczas jednej z nich naklejaliśmy na nie jakieś plakaty, a ja od siebie dorzuciłem kilka vlepek. Ostatecznie 3 października 2016 podczas Czarnego Poniedziałku pociąłem tę wystawę nożem. Dostałem wezwanie na psy jakoś kilka tygodni później, gdzie przesłuchiwano mnie na okoliczność nie zniszczenia wystawy, ale naklejenia tych vlepek. Od razu powiedziałem, że tak, owszem, zaklejałem tę wystawę bo nie zgadzam się na szerzenie nienawiści w przestrzeni publicznej, mało tego, dodałem, że chciałem ją wtedy rozpieprzyć. Liczyłem trochę na to, że gliniarze mając tak polityczną sprawę nie połapali się jeszcze, że są dwie sprawy - o naklejanie i o zniszczenie. Można powiedzieć, że trochę tak było. Skoro się przyznałem do zniszczenia, nie musiałem za wiele robić, zaoczny wyrok przyszedł pocztą - 380 złotych. Po kilku ponagleniach, jakiś rok później, w końcu to zapłaciłem.

Więcej…
 
Wielka Brytania: Postawiono zarzuty brytyjskiemu bojownikowi YPG
Publicystyka - Zagraniczna
czwartek, 15 marca 2018 20:12
Sytuacja Jim’iego Matthews powinna zainteresować nas wszystkich. 14 lutego bojownik YPG został postawiony w stan oskarżenia pod zarzutem działań terrorystycznych, grozi mu do 10 lat więzienia. 

Jest to też istotny moment dla nowego kierunku angielskiej polityki zagranicznej. Proces bowiem nie dotyczy tylko i wyłącznie Matthews’a, ale kreuje też przyszłościową politykę Wielkiej Brytanii w stosunku do Syrii, torując drogę oficjalnemu „wciągnięciu” YPG na listę organizacji terrorystycznych.

Więcej…
 
Węgry: Proces polityczny nigdy nie będzie procesem sprawiedliwym
Publicystyka - Zagraniczna
czwartek, 28 grudnia 2017 18:20
za stroną kampanii Uwolnić 11 z Röszke: https://freetheroszke11.weebly.com

W ciągu
dwóch dni – 30. października i 2. listopada 2017, proces jaki wytoczyły Ahmedowi H. władze węgierskie wszedł na kolejny poziom absurdu i niekończących się rozgrywek. Sędzia drugiej instancji cofnął sprawę Ahmeda z powrotem do pierwszej instancji, tłumacząc swoją decyzję brakiem odpowiedniego rozważenia przez sąd pierwszej instacji widocznych rozbieżności w przedstawionych dowodach. Sąd procedował opierając się na tych samych zeznaniach tych samych policjantów, bez ani jednego nowego świadka/świadkini lub dowodu. Jedyną nowością na sali był sam sędzia. Tym razem nie grał on roli prokuratora i nie domagał się z góry od Ahmeda przyznania się do winy. Dla odmiany zadał Ahmedowi kilka pytań i pozwolił mu na nie odpowiedzieć, wysłuchując jego oświadczeń. Czy w takim razie jesteśmy teraz świadkami i świadkiniami sprawiedliwego procesu, jak zostało to okrzyknięte przez niektórych z monitorujących i raportujących? Czy po tym wszystkim węgierski system sprawiedliwości zaczął wreszcie prawidłowo funkcjonować? Czy to może być sprawiedliwe procedowanie?
Więcej…
 
<< Początek < Poprzednia 1 2 3 4 5 6 Następna > Ostatnie >>

Strona 1 z 6